Hayde jak zwykle, kiedy się nudzi zajrzała na twittera. Miała masę wiadomości od fanek Harryego. Ludzi pisali jej wiele miłych rzeczy. Życzyli szczęścia w miłości i prosili o follow. Hayde zaobserwowała kilka fanek, kilku odpisała. Wpadła na pewien pomysł. Wzięła telefon i poszła po cichu do pokoju przyjaciela. Zrobiła mu zdjęcie, kiedy spał i wróciła do pokoju. Zgrała zdjęcie na laptop, wrzuciła na twittera i podpisała: " look how he's cute, when he sleep. He was veeeery tired. #muchlove @Harry_Styles ". Po czym zamknęła laptop i zeszła na dół. Włączyła telewizor, zrobiła herbatę i zaczęła skakać po kanałach.
- Styles mógłbyś się obudzić. - jęknęła. Nudziło już ją oglądanie, a nie miała już nic innego do roboty. Posprzątała już dawno, gotować nie musiała, bo w zamrażarce była gotowa pizza. Nagle ktoś zadzwonił do drzwi.
- Zbawienie! - krzyknęła klaszcząc w ręce. Podbiegła do drzwi i szybko je otworzyła.
- Cześć. - odezwał się stojący z przodu chłopak. Był to Louis.
- No hej. - odpowiedziała uśmiechając się, a Lou pocałował ją w policzek. Zza Louisa wyłonił się uroczy blondyn.
- Hayde! - rzucił się na nią i mocno uściskał. Dziewczyna zaśmiała się.
- Niall, głuptasie, wchodź. - oderwała się od niego. - Zrobić Wam coś do picia? Kawę, herbatę? - zapytała idąc do kuchni.
- Ja dziękuję. - rzucił Louis.
- Okeej, a ty Niall? Coś do jedzenia? - zapytała ponownie. Wiedziała jednak, że wieczny żarłok nie odmówi i tym razem. Nie myliła się.
- A jak masz coś dobrego to poproszę. - uśmiechnął się uroczo. Louis chodził po salonie i przyglądał się wszystkiemu. Wszędzie było pełno zdjęć Hayde z Harrym i One Direction. No i jedno, na którym był tylko Lou i Hazz. Hayde zauważyła, że Louis nie przyszedł tutaj, żeby siedzieć z nią i Niallem.
- Jest na górze, u siebie, śpi. - odezwała się patrząc na skołowanego Louisa. Chłopak spojrzał na nią i lekko się uśmiechnął. - Idź do niego. Przecież wiem, że przeszedłeś tylko do niego. - uśmiechnęła się. Louis poszedł na górę, po cichu się skradając. Zajrzał przez uchylone drzwi i ujrzał słodko śpiącego przyjaciela. Wszedł do pokoju i zamknął za sobą drzwi, bo nie chciał, żeby ktoś im przeszkadzał. Usiadł obok Harryego i wpatrywał się jak śpi. Mógł tak robić godzinami. Te zmierzwione loki opadające na poduszkę i miny, kiedy miał przygniecioną twarz do poduszki. Tomlinson nie mógł się oprzeć. Zaczął delikatnie głaskać Harryego po policzku, ten jednak nawet nie drgnął. Lou położył się obok Harryego i przytulił się do niego. Teraz czuł się wspaniale, bezpiecznie. Przy boku Harryego czuł taką pewność, że nic mu nie zagraża, że to właśnie miłość. Wiedział jednak, że takie sceny się bardzo ryzykowne, nie wiedzieli czy za oknem nie ma reporterów, którzy tylko czekają na jakieś ich potknięcie.
Po długim czasie Harry obudził się. Poczuł na swojej klatce piersiowej ciężar. Spojrzał na siebie. Zobaczył rękę, wzrokiem przejechał wzdłuż niej. W pewnym momencie napotkał słodką twarz Louisa.
- Cześć. - uśmiechnął się Louis.
- Cze ... - nie zdążył dokończyć, bo chłopak szybko go pocałował. Harry zarumienił się. Nie był przyzwyczajony, że ktoś wita go w ten sposób. Jednak cieszył się. - Zabiję Hayde. - powiedział, kiedy obaj opadli na poduszki.
- Dlaczego? - zapytał przyjaciel słodko na niego patrząc.
- Miała mnie obudzić jak przyjdziesz. - odparł.
- Dobrze, że cię nie obudziła, nie byłoby niespodzianki. - pocałował go w policzek. Chłopcy mieli w końcu chwilę tylko dla siebie. Leżeli w swoich objęciach i po prostu cieszyli się sobą. Bez zbędnych słów. Nic nie mogło zepsuć im tej chwili. Nic. Harry położył głowę na klatce piersiowej Louisa. Lou bawił się lokami Harrygo, a jemu podobało się to. Nikt nie robił tego w delikatniejszy i bardziej podniecający sposób niż on.
- A jak po naszej nocy? - zapytał nagle Louis. Styles przygryzł dolną wargę na samą myśl o ty, a w głowie pojawiły mu się krótkie sceny z minionej nocy.
- Jakbyś nie wiedział. - odparł cicho Harry. Uniósł się na rękach i pocałował chłopaka.
- Mmm - Louis oblizał wargi. - A może by tak? - uniósł seksownie brwi. Zaczęli się namiętnie całować. Louis zatapiał dłonie w lokach Harryego. Styles momentalnie się oderwał od chłopaka.
- Louis nie możemy. - sprowadził go delikatnie na ziemię.
- Hmm? Czemu? - Louis próbował pocałować ponownie chłopaka. Ten jednak delikatnie go odepchnął.
- Nie. Hayde jest na dole. A nie chcę, żeby ktoś to słyszał. - zaśmiał się nerwowo i pocałował lekko Lou. - Zgłodniałem. Chodźmy coś zjeść na dół. - uśmiechnął się i razem zeszli do Hayde i Nialla.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz